Chytry plan się powiódł. Zdecydowanie polecam Stację Narciarską Wierchomla… a szczególnie pierwszego stycznia od 9 rano:) Puste stoki i brak kolejek sprawiły że po dwóch godzinach jazdy moje nogi miały serdecznie dość:)
oto efekty odpoczynku:



P.S. czy to już zboczenie, że wolę narty i fotografię od zabawy sylwestrowej?














